Aktualności / Wydarzenia
Gubimy relacje
Czy oduczyliśmy się w dzisiejszym świecie żyć w związku? Czy staliśmy się indywidualistami dbającymi o własny komfort? Czy walka o partnera i miłość to już nie te czasy? Wojciech Andrusiewicz z dr Małgorzatą Torój z katedry psychologii emocji i motywacji KUL rozmawiają o coraz trudniejszym życiu Polaków w związkach. Zapraszamy na ”KULminację Słów”.
Co roku zawieranych jest w Polsce ok. 130-140 tys. małżeństw. W tym samym jednak czasie w granicach 60 tys. par decyduje się na rozwód. Masowy rozpad związków wystrzelił w Polsce w XXI w. Co się takiego stało, że tak szybko i prosto mówimy „koniec”? I czy rzeczywiście jest to i szybko i prosto?
- Żyjemy w tak szybkich czasach, że nie mamy często czasu pobyć ze sobą, porozmawiać, zapytać co się u nas dzieje. Pośpiech powoduje, że zaczynamy gubić relacje – rozpoczyna rozmowę w kulminacjach psychoterapeutka dr Małgorzata Torój, jednocześnie wskazuje, że sam w sobie rozwód przestał wiązać się z pewnym odium i stał się bardziej akceptowalny.
Jak zauważa ekspertka w ludziach młodych powszechna jest wyidealizowana wizja małżeństwa, jako życia bez problemów, w pełnej i pięknej miłości. Potem przychodzi zderzenie z rzeczywistością i stwierdzenie, że związek to praca i wychowanie dzieci, to codzienne egzystencjalne problemy.
- Nie zauważamy momentu, w którym zaczynamy się od siebie oddalać i dochodzimy do momentu, kiedy stwierdzamy „To nie z Tobą się żeniłem, nie za Ciebie wychodziłem za mąż” – mówi dr Torój.
Gość „KULminacji Słów” zauważa, że w naszych małżeństwach często jest troski o wartości. Za słowami o wartościach nie idą czyny. Przestajemy mieć czas by nasze małżeństwo, jako wysoką wartość, stawiać w centrum. Namiętność się wypala, intymność gubimy i zostaje zaangażowanie. A to zdecydowanie za mało.
- Stajemy się współlokatorami. Nie spotykamy się już w relacji – konstatuje ekspertka i wskazuje na ścieżkę rozwiązania: - Zaprośmy partnera do rozmowy. Zacznijmy go słuchać, a nie tylko mówić. Na kryzys warto spoglądać razem.
Tam gdzie rozmowa dwóch osób to już za mało, warto sięgnąć po pomoc psychoterapeuty.





















