Aktualności / Wydarzenia
Ile jest Ewangelii?
Czy Jezus podyktował choćby słowo, które w Ewangelii miało się znaleźć? Czy czterej ewangeliści są autorami Ewangelii? No i czy mamy cztery czy jedną Ewangelię? Dziś w „KULminacji Słów” na pytania o Ewangelię, jej sens i interpretację odpowiada prof. Krzysztof Mielczarek z katedry egzegezy Ewangelii i Pism Apostolskich KUL.
- Ewangelia nie jest szczegółowym zapisem życia Jezusa. Jest jego pewnym skrótem. Nie było miejsca by całość tego życia odnotować. Pamiętajmy, że Ewangelie w swojej naturze są świadectwem wiary a to nie jest język historyka – podkreśla już na początku programu prof. Krzysztof Mielcarek.
Gość Wojciecha Andrusiewicza wskazuje, że mimo iż nam się wydaje, że znamy Ewangelię bardzo dobrze, bo tyle razy w życiu ją słyszeliśmy, to tak naprawdę najczęściej nie wiemy do końca czym ona jest.
No bo czy choćby raz w życiu zastanawialiśmy się nad pytaniem czy Ewangelie w sumie są cztery czy jedna? Czy dzieło każdego z ewangelistów traktować osobno, czy jednak jako spójną, uzupełniającą się całość? A wówczas nie powinniśmy mówić o czterech odrębnych pismach.
- Pod względem literackim, w sensie kanonicznych tekstów, czyli przyjętych przez Kościół jako tekst natchniony, mamy niewątpliwie cztery Ewangelię w tym trzy do siebie podobne – wyjaśnia ekspert i zaraz uzupełnia:
- Jeżeli jednak patrzymy teologicznie i zwracamy uwagę choćby na liturgiczny nagłówek każdego z tekstów to dostrzegamy, że Ewangelia jest jedna tylko każda przez kogo innego spisywana. Ewangelia jest bowiem Jezusa Chrystusa. Jest ona dobrą nowiną o Nim i On jest jej źródłem.
Kiedy już znamy odpowiedź na to jakże ważne pytanie o liczbę Ewangelii, pozostaje nam jeszcze jedna niezwykle trudna do rozszyfrowania dla przeciętnego zjadacza chleba kwestia. Czy czterej ewangeliści św. Marek, św. Łukasz, św. Mateusz i św. Jan byli i są tak naprawdę autorami Ewangelii? Wszak mówimy o pismach natchnionych, czyli ktoś ich natchnął żeby zaczęli pisać? Czy więc ten ktoś podyktował całość Ewangelii?
- Współczesna biblistyka skłania się ku temu by nie czynić z ewangelistów autorów tylko redaktorów. Nie możemy deprecjonować ich roli bo to oni odpowiadają za ostateczny kształt Ewangelii. Natchnienie ewangeliczne polegało na dyktowaniu zapisów przez Ducha Świętego to styl przekazu i faktografia byłyby wszędzie takie same. Tymczasem natchnienie boże w każdym z ewangelistów działało inaczej, choćby z uwagi na ich różne wykształcenie – odpowiada prof. Krzysztof Mielcarek.
Jeżeli interesuje Was czy są w Ewangelii pewne niespójności i jak je traktować, jak wyjaśniać, musicie obejrzeć najnowszy odcinek „KULminacji Słów”.





















