Aktualności / Wydarzenia

Starożytność wciąż żyje i zachwyca

Ruiny KoloseumW duchu wdzięczności Panu Profesorowi Henrykowi Podbielskiemu oraz wszystkim Profesorom i Wykładowcom filologii klasycznej naszego Uniwersytetu, którzy swoim studentom otworzyli bramy niesamowitej przygody, która pomimo że starożytna wciąż żyje i zachwyca – rzecz o filologii klasycznej.

 

Czymże są studia filologii klasycznej?... Z czymże je porównać, by obraz barwami swymi zachwycił i pozwolił woń poczuć, która nęci i przyciąga?... To jak wstąpienie do nawy, szerokiej i mocnej łodzi, odbijającej od brzegów Troi, przez lat kilka zmierzającej przez przygód wiele do upragnionych brzegów Itaki. To jak historia Eneasza wolą bogów pisana, znająca radości i smutki, wydawałoby się, niekończącej się wędrówki. A kiedy kres filologicznych zmagań nastąpi szkoda wysiąść i żal nawę opuścić, bo…

Jak słodko Odysowi u Kalipso było w niewoli, tak miłym jest jasyr dla żaka u Pani Łaciny i Greki. I choć nimfie serce się kraja, gdy odsyła lubego do jego Itaki, spieszy by bezpiecznie dotarł do Penelopy, daje mu łódź i rad kilka na drogę. Ciężko jest opuścić Wyspę Klasyki studentom, lecz mają swój literacki kompas, by nie zgubić się pośród odmętów gatunków, stylów i figur. Prowadzi ich jak Wergiliusz Dantego – mistrz Arystoteles swą Poetyką. Mimo iż myśl Arystotelesa do bólu jest racjonalna, ulżyjmy sobie łykiem wina z Uczty Platona i pójdźmy choć krok w świat idei, obrazu.

Widzimy drzewo, co piękne wydaje owoce, liście ma kształtne i kolorowe, pień jego silny i krzepkie gałęzie. Skądże jest siła, potęga i moc drzewa tego co kulowską filologią klasyczną się zowie? Skąd zwartość pnia naukowych ekspertów, skąd żywotne konary młodych klasyków, skąd płodność studenckich wysiłków – co pcha ich by zwiedzać greckie krainy, by nieść literackie owoce nutą rytmiczną, by dzielić się sophią na sympozjonach, przepraszam sympozjach w Polsce, na świecie? Drzewo bez korzeni szybko upada. Choć on niewidoczny, głęboko ukryty, lecz wciąż przenosi żywotne soki swej pasji i pracy, by drzewo wciąż rosło, kwitło, rodziło. Dziś spoglądamy na jeden z korzeni i gromko Vivat! krzyczymy.

Vivat! dla tego, co zgromadził na uczcie siedmiu, czyli całość, mędrców. Nie próżnowali oni, lecz piękne prowadząc dysputy owoc podwójny wydali „Literatury greckiej”, co cieszy każdego żaka, bo zgłębiwszy to dzieło w zażyłej przyjaźni jest wnet i z Melpomene poważną, i żartobliwą Talią, radosną Euterpe oraz piękną Kaliope. Także Klio, która dzieci ma pośród historyków i filozofów, wdzięczy się do mistrza słowa, co ze wciąż niewyczerpanego skarbca starożytności wydobywa perły, kryształy, które nadal nas, ludzi komputerów i tabletów, uczą, ujmują, bawią i kształcą.

By jednak mowa się nie przedłużyła – słuchajmy Hermogenesa i Pseudo-Longinusa w ich wzniosłym brevitas, zatem raz jeszcze Vivat Professor! Gratias agamus za Arystotelesa, Pauzaniasza, za rzesze twych uczniów, dziś profesorów, doktorów, za dobroć i przykład miłości do greki.

 

 

Ks. dr Dariusz Piasecki, koordynator kierunku filologia klasyczna