Aktualności / Wydarzenia
Prof. Sawickiego wyróżnia wierność prawdzie naukowej
Prof. Stefan Sawicki jest jednym z najznamienitszych uczonych powojennej Polski, a wyróżnia go przede wszystkim wierność prawdzie naukowej – mówi historyk literatury prof. Piotr Chlebowski z Instytutu Literaturoznawstwa KUL. Prof. Sawicki całe swoje życie naukowe, w tym badania poświęcone twórczości Cypriana Norwida, a także życie społeczne związał z naszym uniwersytetem – dodał prof. Chlebowski.
W rektoracie KUL 18 lipca prof. Stefan Sawicki – teoretyk i historyk literatury, a także znawca twórczości Cypriana Norwida – odebrał papieski Order Świętego Grzegorza Wielkiego, a także Medal Ministra Edukacji i Nauki „Zasłużony dla Nauki Polskiej Sapientia et Veritas”.
Panie Profesorze, podczas ceremonii wręczenia odznaczeń 96-letni już prof. Stefan Sawicki powiedział, że KUL był w jego życiu wielką przygodą, a nawet miłością.
Prof. Stefan Sawicki należy do najznamienitszych uczonych w Polsce po II wojnie światowej, a także do ludzi związanych z życiem Kościoła, jednak cała jego działalność naukowa, ale też społeczna, wiąże się z KUL-em. Na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim prof. Sawicki przebywał już od drugiej połowy lat 40., z niedużą przerwą na dwuletnie dokończenie studiów na Uniwersytecie Jagiellońskim.
I od 1951 roku aż do przejścia na emeryturę w 1999 roku profesor całkowicie poświęcił się naszej uczelni. Dziś też uczestniczy, już w sposób bardziej wolny, w życiu naukowym i społecznym uniwersytetu, który jest specyficzną uczelnią w historii Polski.
Co, w Pana ocenie, najbardziej charakteryzuje prof. Stefana Sawickiego?
To, co przede wszystkim wyróżnia profesora Sawickiego, w sposób taki najbardziej ogólny, to jest wierność prawdzie naukowej i narzędziom badawczym, ale też przedmiotowi, któremu się poświęca. Niewielu uczonych humanistów w Polsce po II wojnie światowej może się szczycić taką stałością i niezmiennością pod tym względem. Myślę tutaj zwłaszcza o latach komunizmu, które skrzywiły naukę – dzisiaj też to zresztą powraca w formie badań mocno zsubiektywizowanych, tymczasem prof. Sawicki był stale wierny prawdzie obiektywnej. Niewielu uczonych, zwłaszcza w latach 50. i trochę później, mogłoby się poszczycić taką wiernością.
Kolejną kwestią są obszary badań, które profesor podejmował, a które niemal uznawano za wykluczone. Pomijam tutaj poetykę, którą w końcu doceniono, ale przede wszystkim badania nad aksjologią w nauce o literaturze, także badania nad relacją sacrum-literatura – właściwie tutaj, na terenie Polski, był pionierem pod tym względem. A zwieńczeniem są jego badania nad twórczością Norwida, łączące aksjologię i zainteresowanie pogranicza literatury i religii.
Co takiego jest w twórczości Norwida, co tak pociąga badaczy do dziś, bo i pan profesor wiele lat poświęcił studiom prowadzonym w Ośrodku Badań nad Twórczością Cypriana Norwida KUL?
To z jednej strony silne zakorzenienie w chrześcijaństwie, katolicyzmie, a więc pewnego typu konserwatyzm, a z drugiej strony jakość i nowoczesność tych ujęć, które proponuje Norwid – one są stale aktualne, stale współczesne. To literatura, która choć wydaje się, że mówi do nas językiem dawnym, to jednak się nie starzeje. Ponadto jest dosyć skomplikowana, a więc wymaga sporego wysiłku intelektualnego, ale daje też dużo radości badającemu i dużo takiej satysfakcji z obcowaniem z tą literaturą, ale także plastyką.
Bo nie zapominajmy, że Norwid jest nie tylko pisarzem i poetą, ale także artystą plastykiem. W pewnym sensie jest sztukmistrzem, co myślę też w dużym stopniu prof. Sawickiego pociągało w jego twórczości.





















