Aktualności / Wydarzenia

KULminacja Słów: Trzeba coś dać!?

Jest pewna mentalność, wiążąca się z oczekiwaniami, które budujemy sami albo budują je w nas znajomi, że trzeba coś dać – mówi o pobudkach rodzących korupcję psycholog osobowości prof. Piotr Oleś. Zapraszamy na „KULminację Słów” poświęconą kulturowym i psychologicznym podstawom łapownictwa w naszym kraju.

Generalnie można by rzec, że nie jest źle. Współczynnik korupcji, który jeszcze w latach 90 minionego wieku wynosił w Polsce 20-30 proc. dziś oscyluje w granicach 6-10 proc. Jednak jeżeli weźmiemy pod uwagę blisko 40-letnie zabiegi polskiego państwa w zakresie wyeliminowania łapownictwa ten niski wskaźnik nadal razi. Skąd się w nas bierze chęć dawania lub brania pieniędzy na tzw. lewo? Dlaczego mimo tylu spektakularnych, telewizyjnych zatrzymań i zapadających wyroków nie potrafimy zlikwidować korupcji?

- Kara na ogół nie ma charakteru odstraszającego. Fakt, że za chwilę to ja mogę wystąpić w charakterze zatrzymanego i pokażą to media, nie jest wystarczającym hamulcem dla ludzi – zauważa gość „KULminacji Słów” prof. Piotr Oleś.

Zdaniem psychologa osobowości korupcja jest w Polsce poniekąd głęboko zakorzenionym obyczajem, który sięga jeszcze czasów zaborów a następnie wzmocniony został okresem okupacji i dziesiątek lat komunizmu. Ale – jak wskazuje – ustrój kapitalistyczny też nie był i nie jest wolny od tego zjawiska i na swój sposób nie tylko nie eliminuje korupcji, ale często jest jej zapalnikiem. Powodem jest swoiste budowanie relacji między tymi, którzy stanowią prawo, a tymi, którzy mają pieniądze.

- Generalnie korupcja to wynik kilku nakładających się sfer. Po pierwsze to swoiste budowanie i wzmacnianie pozycji finansowej, po drugie to podkreślenie pozycji społecznej a po trzecie ekwiwalent dobrych relacji międzyludzkich. Skoro ludzie nagradzają moją pracę to znaczy, że jestem dla nich kimś ważnym – wyjaśnia prof. Oleś.

Jak wskazuje gość „KULminacji Słów” aspekt budowania lub wzmacniania poczucia własnej wartości w procesie łapownictwa podświadomie uodparnia nas na lęk przed śmiercią, daje złudne poczucie bezpieczeństwa.

- Musimy wziąć pod uwagę jeszcze jedno. Idealizm potrafi nam wyparować z głowy kiedy mamy coś ważnego do załatwienia – podkreśla psycholog.

Więcej w najnowszym odcinku „KULminacji Słów”.