Stanisław Chlebowski, Głowa mężczyzny w turbanie

  • photo 360
  • photo 361

Szkic do obrazu Wjazd Mahometa II do Konstantynopola.

Stanisław Chlebowski, po studiach w Akademii Petersburskiej i po odbytym tam kilkuletnim stypendium, odbył podróż po Europie, którą zakończył dwunastoletnim pobytem w Konstantynopolu (1864-1876). Przebywał tam jako nadworny malarz sułtana Abdul-Azisa. To właśnie wtedy ukształtowały się jego zainteresowania tematyczne. Malował głównie sceny batalistyczne, historyczne głoszące chwałę tureckich wojsk, dzieje polsko-tureckie oraz orientalne pejzaże. Ukoronowaniem twórczości artysty miał być monumentalny obraz Wjazd Mahometa II do Konstantynopola, malowany w latach 1874-1884, niedokończony w wyniku tragicznej śmierci artysty, który spadł z rusztowania podczas malowania rzeczonego obrazu.

Rysunek ze zbiorów sztuki KUL, stanowi właśnie studium przygotowawcze do wspomnianego obrazu. 

 

  1. Obiekt

  2. Dane szczegółowe

    • Typ: rysunek
    • Tytuł: Głowa mężczyzny w turbanie (szkic do obrazu Wjazd Mahometa II do Konstantynopola)
    • Datowanie: przed 1881
    • Autor: Stanisław Chlebowski (1835-1884);
    • Technika: ołówkiem na papierze; w passe-partout
    • Materiał: papier
    • Wysokość (cm): 16.7
    • Szerokość (cm): 12.5
    • Sygnatura: d.śr.kraw.napis: N°4; p.g.napis: 50-
    • Pochodzenie: dar Olgi i Tadeusza Litawińskich z 1986 r.
    • Literatura:
      • Sienkiewicz J.W., Zbiory im. Olgi i Tadeusza Litawińskich w Muzeum Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, Lublin 1991, s. 60, poz. 5.
      • Przylicki K., Odkrywanie. Sztuka polska i europejska w zbiorach Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, (kat. wyst., Muzeum Okręgowe w Suwałkach, 27.06-30.10.2012), red. Z. Fałtynowicz, Suwałki 2012, s. 35, poz. 90.
      • Przylicki K., Ex Thesauro Universitatis. Zbiory sztuki Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, Lublin 2013, s. 71.
  3. Metryka

    • Nr inwentarzowy: MU KUL II-217
    • Autor opisu: Krzysztof Przylicki
    • Autor zdjęć: Ireneusz Marciszuk

do góry